czwartek, 8 czerwca 2017

Moje święto :) Takie trochę inne :)

Pamiętam książki, które w dosyć szczególny sposób stały się inspiracją do ( przyznam bardzo późnego ) przyjęcia na bierzmowaniu imienia św. Jadwigi Królowej Polski. Tak jakoś wyszło, że chyba nieświadomie czekałam na czas gdy Ta właśnie dziewczyna została włączona w poczet świętych ( Przez Jana Pawła II ).
Te książki to :

Przeczytałam je w bardzo wczesnym wieku - miałam zaledwie 10 lat :).
Stały się dla mnie inspiracją do głębszego poznania tej niezwykłej dziewczyny.
Przekopywałam niezliczone ilości zasobów, by dokładniej poznać moją pierwszą ,,idolkę"
Gdy podjęłam decyzję o wybraniu tej właśnie patronki mojego przyjęcia sakramentu bierzmowania - to wiedziałam już o niej bardzo dużo :)
Jej święto co prawda obchodzone jest 17 lipca, lecz  8 czerwiec to dzień Jej  kanonizacji :)
 Zapewne to zainspirowało mnie do przypomnienia mi drogi jaką kroczyłam poznając Węgierkę, która stała się bardzo znaczącą osobą w historii Polski.

Pamiętam też, gdy rok po przyjęciu sakramentu bierzmowania postanowiłam odbyć jednosobową pielgrzymkę do Krakowa i pomodlić się pod czarnym krucyfiksem ( kto chce poznać historię związaną z tą szczególną rzeźbą, niech sięgnie do historii : http://www.swzygmunt.knc.pl/extraordinaryEFFIGIES/CRUCIFIXesPOLAND/HTMs/KRAKOW_KRZYZswJADWIGI_01.htm )

Tak więc dotarłam do Katedry Wawelskiej i ku mojej rozpaczy okazało się że drzwi są .... zamknięte
Usiadłam na stopniach schodów i prosiłam Najwyższego o pomoc.
Tak w głowie pojawiła się myśl - przecież mogę poprosić na pelabnii, by mnie wpuszczono - tak też zrobiłam.
Zadzwoniłam do drzwi i ku mojej radości otworzył mi ksiądz w którym rozpoznałam Ks. Infułata mgr Janusza Bielańskiego.
Wcale nie zdziwił się przedstawioną przeze mnie prośbą; Powiedziałam mu , że przyjechałam z daleka ( podałam miasto i parafię macierzystą ) i że moim celem jest pokłonić się Świętej, której imię obrałam właśnie w sakramencie bierzmowania :)
Powiedział bym chwilkę poczekała, i za moment wrócił z kluczami. W Katedrze miały trwać jakieś prace remontowe. Jednak zostałam wpuszczona do środka i Ksiądz zapytał mnie czy wystarczy mi godzina ? Jakże byłam szczęśliwa, mogąc w ciszy i skupieniu oddać się medytacji w tak wyjątkowym miejscu.
Sporą cześć z tej podarowanej mi godziny spędziłam właśnie pod Czarnym Krucyfiksem :)

Po umówionym czasie ( jakże szybko minął :) ) usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi ..........
Ksiądz poczekał aż skończę modlitwę i wyszłam razem z nim na zewnątrz.

Do dzisiaj wspominam ten wyjątkowy dzień z rozrzewnieniem i radością. :)

Informacje o Św. Jadwidze :) https://pl.wikipedia.org/wiki/Jadwiga_Andegawe%C5%84ska



1 komentarz:

  1. To rowniez moja pierwsza Idolka :) przeszukiwalam biblioteki w poszukiwaniu ksiazek na temat Jadwigi.
    Na bierzmowaniu rowniez chcialam sobie dac Jadwiga na imie i... w ostatniej chwili zmienilam zdanie czego sobie do dzis nie moge wybaczyc
    W kazdym razie Sw Jadwiga jest zawsze ze mna - w moim sercu i myslach :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń